BIEGI. Miało być szybkie bieganie, ale warunki nie pozwoliły. Była walka z wiatrem i niską temperaturą. Paweł Tadejewski z Ostródy zajął 3. miejsce w kategorii M40 na trasie PKO Poznań Półmaratonu.

– W Poznaniu jest trasa na szybkie bieganie, jadę tam żeby pobiec po naprawdę dobry wynik – mówił przed startem w stolicy Wielkopolski Paweł Tadejewski, biegacz z Ostródy.
Jednak już przed startem temperatura w granicach 3-4 stopni Celsjusza i silny wiatr nie zwiastowały niczego dobrego. Na starcie blisko 7 tysięcy biegaczy, wśród nich kilku ostródzian i Paweł Tadejewski. Przez 15 kilometrów rywalizacji na trasie PKO Poznań Półmaratonu ostródzianin biegł zgodnie z planem przygotowanym wespół z trenerem Pawłem Tarasiukiem, którego pozdrawiamy. Było tempo na bieg w granicach 1 godziny i 13 minut. Jednak kolejny kilometry okazały się mordercze dla organizmu i selektywne.
– Na ostatnich sześciu kilometrach każde tysiąc metrów biegłem ponad 10 sekund wolniej – relacjonuje Paweł Tadejewski. – To na mecie dało czas gorszy o blisko półtora minuty. Wychodzenie organizmu zrobiło jednak swoje, do tego końcowe kilometry pod wiatr i po lekkim wzniesieniu. Nie były to warunki na rekordowe bieganie.
Ostródzki biegacz linię mety minął z czasem 1:14:07 na 38. miejscu w kategorii open, a w swojej M40 był trzeci. – Jak na takie warunki nie ma co narzekać – dodaje Paweł Tadejewski. – Korzystając z okazji dzięki dla Pawła Tarasiuka, który pomaga mi w przygotowaniach w tym roku.

W Poznaniu osobisty sukces odniósł startujący w kategorii M50 inny ostródzki biegacz Robert Schmidt. W swojej kategorii był piąty, ale pobił swój rekord.
Zwycięzcą PKO Poznań Półmaratonu został Etiopczyk Abate Sikiyes z czasem 1:00:49.



