PIŁKA NOŻNA. Remisowy weekend mają za sobą reprezentanci gminy Ostróda występujący w grupie 2 klasy okręgowej. W 21. kolejce spotkań po punkcie zdobyły Płomień Turznica i Kormoran Zwierzewo.

Unię Susz i Płomień przed meczem 21. kolejki dzieliły zaledwie dwie pozycje w tabeli, ale aż osiem punktów na korzyść tego pierwszego zespołu. I po sobotnim starciu w Suszu nic się nie zmieniło. Było to spotkanie walki w pierwszej połowie ze wskazaniem na Płomień. Na dużym, w porównaniu do tego z Turznicy, boisku i przy padającym deszczu żaden z zespołów nie skorzystał z mokrej murawy i nie szukał strzałów z dystansu. Przez 45 minut fajniej piłką operowali i większą kulturę gry prezentowali podopieczni Pawła Oliwy. Ale na stadionie w Suszu brakowało im konkretów, głównie w postaci sytuacji podbramkowych.
Mimo że gra siadła trochę po zmianie stron, to więcej działo się pod obiema bramkami. W 66. min szczęście uśmiechnęło się do gości, którzy rozgrywali rzut różny. Po dośrodkowaniu piłka została przez defensorów odbita przed pole karne. Tam czekał na to Roman Śnieżawski, pomocnik Płomienia oddał strzał zza szesnastki, po którym futbolówka wylądowała w bramce.
– I za długo nie cieszyliśmy się z prowadzenia, pięć minut później próbowaliśmy rozgrywać, zrobiliśmy to niedokładnie i nadzialiśmy się na kontratak, po którym straciliśmy bramkę – skomentował trener Oliwa.
Później było sporo piłkarskiego bałaganu na boisku w Suszu. Piłkarze obu zespołów skupili się na utrudnianiu prowadzenia gry rywalom. Niewiele ciekawego działo się na murawie, poczynania obu ekip były szarpane. Jedni i drudzy grali jakby cieszyło ich rozstrzygnięcie remisowe w tej konfrontacji.
Unia Susz - Płomień Turznica 1:1 (0:0) 0:1 - R. Śnieżawski (66), 1:1 - (71)
– Jak się nie da wygrać to trzeba zremisować, pozostał mały niedosyt, ale dopisujemy bardzo cenny punkt do swojego dorobku – powiedział Tomasz Chądzyński, trener Kormorana Zwierzewo.
Rywalizacja Kormorana z Delfinem Rybno od początku miała dość wyrównany przebieg. Pierwsi powody do radości mieli piłkarze ze Zwierzewa, którzy prowadzili po trafieniu najskuteczniejszego w zespole Tomasza Śnieżawskiego. Goście wyrównali przed przerwą, a niedługo po wznowieniu drugiej części gry zespół z Rybna objął prowadzenie. Piłkarski rollercoaster w Zwierzewie zakończył się remisowo, po wyrównującym trafieniu Dawida Sokołowskiego. – Końcówka meczu to okazje pod obiema bramkami, ale skończyło się podziałem punktów, czas przygotować się do kolejnego spotkania – zakończył trener Chądzyński.
Kormoran Zwierzewo - Delfin Rybno 2:2 (1:1) 1:0 - T. Śnieżawski, 1:1, 1:2, 2:2 - Sokołowski