PIŁKA NOŻNA. Pięć punktów w dziewięciu meczach i 3. miejsce od końca w tabeli klasy okręgowej. Nie tego prezesi Huraganu Morąg oczekiwali od Dariusza Giemzy. Ten przestał być trenerem pierwszego zespołu, jego miejsce zajął Kamil Kowalski.

Huragan Morąg tuż nad strefą spadkową grupie 2 okręgówki. 14. miejsce po dziewięciu rozegranych spotkaniach. Przed sezonem wiadomo było, że może być ciężko, ponieważ wielu piłkarzy odeszło z morąskiego klubu. Mimo trudnej sytuacji kadrowej misji poprowadzenia Huraganu podjął się trener Dariusz Giemza, który wcześniej bywał asystentem kilku morąskich szkoleniowców, a w piłce seniorskiej prowadził A-klasowy MKS Miłakowo.
Trener Giemza starał się połatać dziury personalne w Huraganie i poskładać rozbity zespół w jedną całość. Okazało się to trudnym zadaniem. Okazało się, że jedno zwycięstwo, dwa remisy, sześć porażek i trzecie od końca miejsce w ligowej klasyfikacji to nie było to czego oczekiwał prezes Huraganu Łukasz Żuk. Wcześniej morążanie pożegnali się z rozgrywkami Wojewódzkiego Pucharu Polski, do tego świecące pustkami trybuny stadionu miejskiego przy ul. Żeromskiego. Działacze morąskiego klubu podjęli decyzję o rozwiązaniu dotychczasowej umowy z trenerem Giemzą.

Jego miejsce zajął Kamil Kowalski. To szkoleniowiec z Elbląg, który dotychczas pracował z grupami młodzieżowymi. Nowy trener Huraganu zadebiutuje w sobotnich (4 października) derbach powiatu ostródzkiego. O godz. 15 morąski zespół rozpocznie rywalizację z Płomieniem Turznica.



