POWIAT OSTRÓDZKI. Pierwsze solidne opady śniegu w listopadzie mocno utrudniły warunki jazdy na drogach powiatowych. Zaśnieżone nawierzchnie dróg, nisko pochylone gałęzie drzew obciążone mokrym śniegiem. Takie obrazki na drodze powiatowej między Zawrotami a Szelągiem.

Trudno powiedzieć, że zima zaskoczyła drogowców, bo na przykład na drodze ekspresowej S7 nawierzchnia czarna i jedzie się płynnie. Tak przynajmniej jest na odcinku z Ostródy do Małdyt. Warunki diametralnie zmieniają się po zjeździe na drogę wojewódzką 519, wiodącej z Małdyt w kierunku Morąga. Tam już śniegu nie brakuje na nawierzchni, jest warstwa zbitego śniegu, trochę już przypominająca lód. Zaś w Dobrocinie przed południem na przejściu dla pieszych stał bałwan.

Jeszcze trudniejsza sytuacja jest między Morągiem a Ostródą. Wiele do życzenia pozostawia stan nawierzchni odcinka DW 527 z Morąga do Zawrot. Ale już prawdziwa jazda bez trzymanki zaczyna się na odcinku drogi powiatowej z Zawrot do Szeląga. Tam śmiało można by urządzić kulig. Samochody jadą w kilkunastocentymetrowym śniegu. Na dodatek trzeba uważać i mieć wiele szczęścia, żeby nie złamała się obciążona mokrym śniegiem gałąź drzew.
Jeśli macie możliwość unikajcie jazdy tamtędy. A dzisiaj chyba z Ostródy do Morąga (i w drugą stronę) bezpieczniej będzie przez Małdyty. Jednak przede wszystkim jedźcie ostrożnie, bo nie trzeba śpieszyć się na wizytę do szpitala lub mechanika.



