HALOWA PIŁKA NOŻNA. To nie był zwykły zimowy turniej halowy. To była mieszanka sportowej walki i solidnej dawki adrenaliny, czyli to, co kibice lubią najbardziej. O Puchar Wójta Gminy Ostróda rywalizowało osiem zespołów, a wygrał WAKS Turznica.

Na boisku zameldowała się m.in. drużyna OSP Brzydowo, która skorzystała z pomocy piłkarki, pokazując, że w halowej piłce liczy się przede wszystkim serce do gry. Zespół z Brzydowa postawił na dobrą zabawę na parkiecie hali sportowej w Idzbarku.
Gdy przyszedł czas na fazę play-off, napięcie wskoczyło na wyższy poziom. Dwukrotnie o losach meczów decydowały rzuty karne – ten najbardziej stresujący element piłkarskiej układanki. Niestety dla Iskry, oba konkursy jedenastek zakończyły się dla niej niepowodzeniem.

W wielkim finale naprzeciw siebie stanęli zawodnicy WAKS Turznica oraz Góra Idzbark. Mimo braków kadrowych, grający bez nominalnego bramkarza WAKS zagrał jak drużyna, która doskonale wie, po co przyjechała. Skuteczność, zaangażowanie i odrobina boiskowej fantazji zrobiły swoje – finał padł ich łupem, a puchar powędrował do Turznicy.

W meczu o trzecie miejsce emocji również nie zabrakło. Promil Lubajny pokonał Iskrę Smykówko po rzutach karnych, pieczętując podium.
– Był charakter, były niespodzianki, były karne i była czysta, halowa piłkarska pasja – zauważył Bogusław Fijas, wójt gminy Ostróda. A wszystko to w atmosferze sportowej rywalizacji, która udowodniła jedno – nieważne czy grasz bez bramkarza, z krótką ławką czy z pomocą z zewnątrz. Ważna jest dobra zabawa.




