PIŁKA NOŻNA. W 17. kolejce spotkań IV ligi piłkarze Sokoła Ostróda mieli teoretycznie łatwe zadanie, bo jako goście u siebie podejmowali ostatni zespół z tabeli. Ostródzianie spełnili oczekiwania swoich fanów i pokonali stawigudzką „Gieksę”.

Pięknie rozpoczęła się druga część sezonu 2025/26 dla zespołu ostródzkiego Sokoła. Podopieczni duetu trenerskiego Marek Śnieżawski/Paweł Sobotka w dwóch spotkaniach zgarnęli sześć punktów.

Drugi raz z kolei w rundzie rewanżowej Ostródzianie zagrali na sztucznej murawie stadionu miejskiego przy ul. 3 Maja. Na plastikowej trawie i mniejszym gabarytowo boisku piłkarze Sokoła póki co dobrze sobie radzą. W konfrontacji z ostatnim w tabeli GKS Stawiguda jedyną niewiadomą przed pierwszym gwizdkiem arbitra wydawały się rozmiary zwycięstwa Trójkolorowych. Bo innego rozstrzygnięcia niż zwycięstwo zespołu z Ostródy nikt nie oczekiwał.

Sympatycy Sokoła nie musieli długo czekać na pierwszego gola. Wynik otworzył piłkarz ubiegłotygodniowego meczu Adrian Wasiak. Nim upłynęło 30 minut rywalizacji na plastikowej trawie przy 3 Maja Ostródzianie prowadzili już 2:0, a stało się to po trafieniu Michała Kiełtyki.

Piłkarze z Ostródy bez większego wysiłku kontrolowali wydarzenia boiskowe i kreowali kolejne sytuacje bramkowe. Nie zawsze jednak byli skuteczni pod bramką zespołu ze Stawigudy. Defensywa „Gieksy” z dwubramkową stratą przetrwała do 67. min, wtedy to na 3:0 strzelił Sebastian Samulski. Kwadrans przed upływem regulaminowego czasu gry wyniki spotkania na 4:0 ustalił Mateusz Musiński. Po jedenastym w tym sezonie zwycięstwie zespół Sokoła awansował na 3. miejsce, na którym będzie do następnej serii spotkań.
GKS Stawiguda - Sokół Ostróda 0:4 (0:2)
0:1 - Wasiak (19), 0:2 - Kiełtyka (29), 0:3 - Samulski (67), 0:4 - Musiński (75)




