OSTRÓDA. Uff… Dobiegł końce proces uzyskiwania kolejnych zgód na możliwość demontażu kładki nad torami kolejowymi. Obiekt, który miał ułatwiać przeprawę z ulicy Kolejowej na Stapińskiego zniknie z krajobrazu Ostródy. Ma to się stać przed sezonem wakacyjnym.

Ostródzianie, którzy jeszcze nie mają selfie na tle kładki kolejowej nad torami w Ostródzie muszą się pospieszyć. Zakończył się bowiem żmudny proces administracyjny uzyskiwania zgód na rozbiórkę. I właśnie ostródzki urząd uzyskał od PKP zgodę na demontaż kładki, która od kilku lat jest bezużyteczna dla pieszych i straszy w centrum miasta.

– W poniedziałek otrzymaliśmy ostateczną zgodę na rozbiórkę kładki nad torami kolejowymi – mówi Rafał Dąbrowski, burmistrz Ostródy. – Jeszcze przed sezonem letnim chcemy rozebrać tę kładkę.
Na chwilę obecną obiekt jest jeszcze wykorzystywany przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Ostródzie, którego ciepłociągi wykorzystują infrastrukturę kładki. Ale za kilka tygodni MPEC swój ciepłociąg przeprowadzi pod torami i nie będzie już korzystała z „dobrodziejstwa” kładki.
Przypomnijmy: kładka powstała w latach 80. XX wieku i była alternatywą dla pieszych, którzy tracili czas oczekując na przejazd pociągów. Wtedy ruch kolejowy przez Ostródę był intensywniejszy i była to alternatywa dla pieszych na szybsze przejście, kiedy częstotliwość zamykania przejazdów kolejowych była dużo większa. Kładka, mimo że od ponad sześciu lat zamknięta, łączy z ulic Czarnieckiego i Kolejowej w kierunku ulic Stapińskiego i Mickiewicza.



