PIŁKA NOŻNA. W dobrych nastrojach do wielkanocnych stołów zasiądą fani czwartoligowego Sokoła Ostróda. Trójkolorowi po dwóch porażkach powrócili do zwycięstw. Ostródzianie po fajnych akcjach zdobyli zwycięskie bramki w meczu z Mamrami Giżycko.

Warto było pojawić się na stadionie miejskim przy 3 Maja na spotkaniu 20. kolejki IV ligi, bo można było obejrzeć efektowne gole zdobyte przez piłkarzy Sokoła. Podopieczni Marka Śnieżawskiego na ostródzkim pięciotysięczniku przez blisko 30 próbowali na różne sposoby sforsować defensywę Mamr. W końcu szyki gości rozerwał Krystian Meyer, na lewej stronie poradził sobie z rywalem i zagrał po ziemi w kierunku nadbiegającego Jakuba Kapuścińskiego. Zawodnik Sokoła uderzył bez przyjęcia i futbolówką wylądowała w górnym rogu giżyckiej bramki.
Trójkolorowi poszli za ciosem i za kilka minut prowadzili 2:0. Stało się to po indywidualnym popisie Kottaro Imaiidy. Japończyk „złamał” akcję do środka, strzelił z dystansu i piłka wylądowała w dalszym rogu bramki Mamr. Jeszcze przed przerwą goście mogli zmniejszyć straty, ale odważnym wyjściem szansę Mamr zaprzepaścił młody bramkarz Sokoła Jan Licznerski.

Po przerwie Sokół szybko podwyższył na 3:0, z prawej strony na strzał z kilkunastu metrów zdecydował się Meyer i futbolówka potoczyła się w dalszy róg bramki gości. Później już tak efektownie nie było. Gra była często przerywana po faulach jednych i drugich. Arbiter, który dostosował się do szarpanej gry zaczął na lewo i prawo dzielić żółtymi kartkami. Po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją do gry wrócił Tomasz Śnieżawski, ale póki co nie miał okazji do zdobycia bramki. Wynik nie zmienił się i odniósł 12. ligowe zwycięstwo w tym sezonie.
Sokół Ostróda - Mamry Giżycko 3:0 (2:0)
1:0 - Kapuściński (29), 2:0 - Imaiida (33), 3:0 - Meyer (53)



