PIŁKA NOŻNA. Dwie porażki w trzech spotkaniach, to dotychczasowy dorobek czwartoligowców Sokoła Ostróda pod wodzą trenera Rafała Więckowskiego. Drugi raz z kolei Ostródzianie przegrali z liderującą Polonią Lidzbark Warmiński.

Goście wciąż w boju o mistrzostwo IV ligi. Sokół wyczekujący na najważniejsze spotkanie sezonu, w środowym (10 czerwca, godz. 19) finale Wojewódzkiego Pucharu Polski. Dwa zespoły mające różne cele na mecz. Nic więc dziwnego, że na stadionie przy ul. 3 Maja w Ostródzie w 29. kolejce spotkań przez większość czasu dominowali na murawie rewelacyjnie przygotowanej przez pracowników Ostródzkiego Centrum Sportu i Rekreacji.
Cokolwiek przez pierwszych 45 minut nie działo się w tym spotkaniu, to najefektowniejsze było to co zadziało się w doliczonym czasie. Wtedy to goście wykonali stały fragment gry, piłka raz przeleciała na polem karnym. Doszedł do niej niepilnowany przez żadnego zawodnika Sokoła piłkarz Polonii. Zamykający akcję „Polonitsa” dośrodkował miękko na środek pola karnego w kierunku Cezarego Sobolewskiego. Piłkarz z Lidzbarka bez krycia w tej strefie szesnastki złożył się do przewrotki i efektownie nożycami trafił 0:1, zdobywając gola do szatni.

Po przerwie na boisku niewiele się zmieniło. Żaden z zespołów specjalnie nie forsował tempa, ale lepiej przy 3 Maja cały czas wyglądali przyjezdni. Efektem tego był kolejny stały fragment, po dośrodkowaniu przebicie piłki w kierunku dalszego słupa, tam stał Wiktor Preuss, który z bliska, bez opieki spokojnie pokonał Piotra Sikorę. Ostródzianie najbliżsi zmniejszenia strat byli w 89. min wtedy to Jarosław Koszewski, kilkadziesiąt sekund po pojawieniu się na murawie, dośrodkował w pole karne, po którym zakotłowało się przed bramką, ale piłka nie wpadła do siatki.
Sokół Ostróda - Polonia Lidzbark Warmiński 0:2 (0:1)
0:1 - Sobolewski (45), 0:2 - Preuss (67)




