PIŁKA NOŻNA. Wygląda na to, że po 120 minutach nie rozstrzygnął się mecz rewanżowy barażu o klasę okręgową, rozegrany we wtorek w Miłakowie. Na boisku po dogrywce MKS przegrał z Warmią 1:3 i Olsztynianie utrzymali się okręgówce. To nie jest takie oczywiste, bo w zespole gości zagrał piłkarz, którego nie było w protokole.

We wtorek w Miłakowie rozegrany został mecz rewanżowy barażu o grę w klasie okręgowej. Naprzeciw siebie stanęły MKS Miłakowo i Warmia Olsztyn. Pierwsze spotkanie obu zespołów zakończyło się wynikiem 2:2. W rewanżu po 90 minutach rywalizacji było 1:1. W dogrywce skuteczniejsi okazali się Olsztynianie, którzy strzelili dwie bramki. Po 120 minutach rywalizacji na stadionie nad jeziorem Mildzie ze zwycięstwa i pozostania w okręgówce cieszyli się piłkarze i kibice Warmii. Ten wynik powodował, że MKS kolejny sezon zagra w klasie A.
Tymczasem wcale tak być nie musi. Okazuje się, że o ostatecznym rozstrzygnięciu zdecyduje wydział gier i dyscypliny Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. W zespole Warmii miał wystąpić zawodnik, którego nazwiska nie było w protokole meczowym. W 80. min spotkania na boisku miał pojawić się rezerwowy, nieuprawniony piłkarz oznaczony numerem 21 na koszulce. Kilka chwil później goście zdobyli wyrównującą bramkę.
Jeżeli ta informacja zostanie potwierdzona, powinno się to zakończyć ukaraniem zespołu z Olsztyna walkowerem. To oznaczałoby, że dwumecz barażowy wgrałby MKS Miłakowo, który uzyskałby awans do klasy okręgowej na sezon 2026/27.
Teraz pozostaje czekać na decyzję WMZPN.



