GMINA MIŁOMŁYN. To w Miłomłynie padł pierwszy wystrzał i wykonano symboliczne pierwsze sztychy pod budowę Kanału Elbląskiego. 182 lata później mieszkańcy i samorządowcy ponownie przenieśli się do XIX wieku, przypominając, jak wizja Georga Jacoba Steenke połączyła region i stworzyła inżynieryjny fenomen, który działa do dziś.

Przed 182 laty w Miłomłynie rozpoczęła się historia jednego z najbardziej niezwykłych przedsięwzięć inżynieryjnych XIX wieku. To właśnie tutaj padł pierwszy wystrzał na znak rozpoczęcia budowy Kanału Ostródzko-Elbląskiego, a symboliczne pierwsze sztychy otworzyły drogę do realizacji śmiałej wizji Georga Jacoba Steenke. Marzył o połączeniu Ostródy z morzem – i marzenie przekuł w dzieło, które przetrwało próbę czasu.

Efekt jego pracy do dziś budzi podziw inżynierów i turystów z całego świata. Kanał Ostródzko-Elbląski przez Elblążan zwany Elbląskim z unikatowym systemem pochylni, pozostaje żywym zabytkiem techniki i nadal jest eksploatowany, stanowiąc jedną z największych atrakcji regionu.

Od kilku lat rocznicę rozpoczęcia budowy przypomina samorząd Miłomłyna, organizując widowiskową inscenizację historyczną. Tak było i tym razem. Wśród uczestników nie zabrakło osób w strojach z epoki, a klimat XIX wieku przywoływały historyczne akcenty i oprawa wydarzenia. Była to podróż do chwili, od której wszystko się zaczęło.

W tegorocznej inscenizacji udział wzięli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych. W stroje z epoki wcielili się Mateusz Szauer, wicewojewoda warmińsko-mazurski, Stanisław Gorczyca, poseł rodem z Miłomłyna, oraz Michał Missan, prezydent Elbląga. Ich obecność była wymownym symbolem – Kanał Ostródzko-Elbląski od ponad półtora wieku nie tylko łączy miasta i wodne szlaki, ale także mieszkańców oraz samorządy, które wspólnie pielęgnują jego dziedzictwo.




