GMINA OSTRÓDA. Były Puchary Świata, mistrzostwa świata, a na koniec czempionat Europy. Triumfem reprezentantek Holandii i siatkarzy ze Szwecji zakończył się turniej mistrzostw Starego Kontynentu w Starych Jabłonkach. Tymczasem organizatorzy jakby powiedzieli pass wielkim turniejom plażówki.

Stare Jabłonki to od lat gwarancja wysokiej jakości organizacyjnej, wyjątkowej oprawy i emocjo sportowych wszelkiej rangi turniejów siatkówki plażowej. Hotel Anders, który jest kolebką tej dyscypliny sportu w Polsce nierozerwalnie kojarzony jest z beach volleyballem. Nad jeziorem Szeląg Mały próbowano wypromować kilka innych dyscyplin plażowych, jednak niepowtarzalny klimat pozostał tylko na siatkówce plażowej. Potwierdziły to zakończone w niedzielę mistrzostwa Europy, które cieszyły się wielkim zainteresowaniem fanów z Polski i zagranicy.

Od pierwszego dnia po kilka tysięcy osób „najeżdżało” dzień w dzień plażę nad jeziorem Szeląg Mały. W sumie pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy fanów. Spośród zagranicznych kibiców najliczniejsze były grupy Łotyszy (około 300 osób) oraz Szwedzi. Jak widać przez dwie dekady siatkarskich wydarzeń odbywających się na terenie gminy Ostróda rywalizację na Starym Kontynencie zdominowały średnio plażowe nacje z północy Europy. Potwierdziły to również wynik pięciodniowych zmagań w Starych Jabłonkach.

Szwedzi Jacob Nilsson/Elmar Andersson zdobyli mistrzostwo Europy w siatkówce plażowej na turnieju w Starych Jabłonkach. Reprezentanci Trzech Koron zdetronizowali poprzednich mistrzów Starego Kontynentu parę norweską Anders Mol/Cristian Sorum. Szwedzi wygrali 2:1 i zdobyli bilety na Igrzyska Olimpijskie Los Angeles 2028.
Współzawodnictwo siatkarek przebiegło pod dyktando Holenderek, które sięgnęły po mistrzostwo Europy i przepustki na turniej olimpijski w Los Angeles 2028. Katja Stam i Raisa Shoon w dwóch setach pokonały objawienie turnieju w Starych Jabłonkach parę hiszpańską.

Co zaś tyczy się polskich par na turnieju na plaży Hotelu Anders, można rzec, że przyjechały, zobaczyły, zagrały, może nabrały doświadczenia i odjechały. Trzeb przyznać, że było bez błysku. Biało-czerwoni w dwa dni pożegnali się mistrzostwami Europy.

Piękna pogoda (tylko w niedzielę chwilę popadał deszcz), zjawiskowa jak zawsze organizacja, starojabłonkowa czyli super atmosfera. To było unikalnych pięć dni, w ich czasie Warmia i Mazury, gmina Ostróda, Stare Jabłonki i plaża Hotelu Anders były wymieniane przez wszystkie przypadki w całej siatkarskiej Polsce i Europie. Wydarzenie było absolutnie TOP i póki co chyba trzeba będzie je na długo utrzymać w pamięci.

Niestety przez lata nie zmienił się sposób traktowania organizatorów takich wydarzeń przez związek sportowy na zlecenie, którego na plaży Hotelu Anders zorganizowane zostały mistrzostwa. Jak było w 2013 roku przed, po i w trakcie mistrzostw świata, podobnie zadziało się w tym roku. Organizujący ze swoich obowiązków wywiązali się wzorowo, ale tylko dzięki temu, że znaleźli pieniądze na sponsoring we własnym zakresie czyli też po części dołożyli do imprezy.
Stąd też zakończone w niedzielne popołudnie mistrzostwa Europy mogą być ostatnim dużym wydarzeniem siatkówki plażowej w naszym regionie.




