OSTRÓDA. Gdy w Polsce samorządy coraz częściej liczą uczniów i zastanawiają się, które szkoły przetrwają niż demografię, Ostróda zrobiła coś dokładnie odwrotnego. Przy Szkole Podstawowej nr 4 powstało nowe skrzydło. Koszt całej inwestycji? Ponad 6,5 mln zł.

Pierwszy dzwonek w Szkole Podstawowej nr 4 przy ul. Kościuszki 22 zabrzmiał w tym roku w nieco innej rzeczywistości. Uczniowie dostali nowe skrzydło, a wraz z nim pięć przestronnych, słonecznych sal lekcyjnych. Z nowych pomieszczeń korzystać będą przede wszystkim dzieci z klas I–III.
Jest też nowoczesne zaplecze sanitarne, cztery łazienki, nowe ciągi komunikacyjne, a także stołówka i kuchnia. Krótko mówiąc: zamiast ściskać najmłodszych uczniów w dotychczasowych murach, miasto postanowiło dać im więcej miejsca.
To jedna z największych inwestycji samorządu Ostródy od początku kadencji burmistrza Rafała Dąbrowskiego. Całość kosztowała ponad 6,5 mln zł, z czego blisko 4 mln zł pochodziło z dofinansowania z Rządowego Funduszu Polski Ład.

W czasach, gdy słowo „demografia” dla wielu samorządowców oznacza przede wszystkim pytanie „co zamknąć?”, Ostróda postawiła na inne pytanie: jak sprawić, żeby dzieci miały lepsze warunki do nauki?
I tym razem odpowiedź ma pięć nowych sal lekcyjnych.




