PIŁKA NOŻNA. W IV lidze trzeci mecz z kolei na swoją korzyść rozstrzygnęli piłkarze ostródzkiego Sokoła i już są w czubie tabeli. Na boiskach okręgówki nasze zespoły pół na pół: dwa zwycięstwa i tyleż samo wysokich porażek.

Wystarczyło wygrać trzy spotkania pod sznurek i czwartoligowcy Sokoła Ostróda już są w górnej strefie ligowej klasyfikacji. Ostródzianie po słabym początku sezonu nabierają rytmu. Podopieczni Rafała Więckowskiego w sobotę na stadionie miejskim przy ul. 3 Maja „zatańczyli” Mazura.
To znaczy podejmowali ekipę Mazura Ełk i zgodnie założeniami zrealizowali meczowy plan przygotowany przez sztab szkoleniowy. Gospodarze w meczu, w którym prezentowali się lepiej byli też skuteczniejsi. A skoro wynik spotkania w 25. min otworzył Kotaro Imaiida, to nie mogło zakończyć się inaczej jak zwycięsko. Jeszcze przed przerwą bramkę do szatni dołożył Wiktor Benedyktowicz i na drugą część meczu Sokół wyszedł z dwubramkową przewagą. Wynik spotkania na 3:0 w doliczonym czasie gry ustalił strzałem z rzutu wolnego Bartosz Danowski.
Sokół Ostróda - Mazur Ełk 3:0
1:0 - Kotaro Imaiida (25), 2:0 - Wiktor Benedyktowicz (45), 3:0 - Bartosz Danowski (90)

Na boiskach klasy okręgowej słabą passę przerwali piłkarze Płomienia Turznica. Zespół z gminy Ostróda na własnym boisku mocno wszedł w mecz z Olimpią II Elbląg. Nie minęło 5 minut rywalizacji a Adrian Sadowski głową strzelił na 1:0. Elblążanie pozbierali się szybko i za niespełna 10 minut doprowadzili do wyrównania. Na przerwę jednak gospodarze schodzili prowadząc 2:1. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Adi Sadowski, który wykorzystał jedenastkę po faulu na Rafale Farasiewiczu.
W drugich 45 minutach rywalizacji piłkarze z Elbląga przycisnęli i na wszelkie sposoby próbowali po raz drugi wyrównać stan rywalizacji. Mieli do super okazję po tym jak Mariusz Sztramski w polu karnym ręką odbił piłkę zmierzającą do bramki. „Mario” obejrzał czerwoną kartkę, a zespół z Elbląga nie wykorzystał jedenastki, którą obronił Aleksander Spataru. Później przez blisko pół godziny Płomień grał w osłabieniu i dotrwał do końcowego gwizdka z przewagą jednej bramki.
Płomień Turznica - Olimpia II Elbląg 2:1
Bramki dla Płomienia: Adrian Sadowski 2

Morąski Huragan na wyjeździe w rywalizacji o ligowe punkty „powalił” Dąb Kadyny. Morążanie nad Zalewem Wiślanym szybko ułożyli sobie spotkanie. Podopieczni Kamila Kowalskiego po 45 minutach zmagań w Kadynach, gdzie kiedyś była posiadłość myśliwska niemieckich cesarzy, prowadzili 2:0 po trafieniach Grzegorza Grochockiego. W drugiej połowie gospodarze złapali kontakt bramkowy, ale tylko na chwilę. Ostatecznie to Huragan wygrał trzeci w sezonie mecz z przewagą aż trzech trafień.
Dąb Kadyny - Huragan Morąg 1:4
Bramki dla Huraganu: Grzegorz Grochocki 2, Mateusz Mielczarek, Oskar Kottlenga
Pozostali reprezentanci powiatu ostródzkiego w 7. kolejce spotkań nie zapunktowali. Ich występy zakończyły się wysokimi porażkami: Wałsza Pieniężno – MKS Miłakowo 4:0, Błękitni Orneta – LKS Tyrowo 7:0.



