PIŁKA NOŻNA. Nie było łatwo, ale piłkarze Sokoła Ostróda zrobili kolejny krok w drodze po szósty triumf w Wojewódzkim Pucharze Polski. Trójkolorowi szybko stracili dwie bramki, ale pokazali charakter, odrobili straty, a później odlecieli Błękitnym w Ornecie.

Dwa rzuty karne wykorzystane przez Patryka Rynkiewicza i po 17 minutach gry niespodziewanie wicelider grupy 2 klasy okręgowej prowadził z czwartoligowcem z Ostródy 2:0. Nie zrobiło to na Sokole wrażenia. Podopieczni Rafała Więckowskiego mieli swój plan na ten mecz i mozolnie go realizowali.
Wielką radość kibiców z Ornety szybko stonował Kacper Nowicki. „Nowik” w 20. min w swoim stylu w polu karnym złamał akcję do środka i z kilkunastu metrów uderzył w kierunku dalszego słupka. Ostródzianie kontynuowali swoje, ale na kolejnego gola nieliczni fani z Ostródy czekali do 36. min, wtedy stan rywalizacji wyrównał Wojciech Wasiłowicz.
Remis do przerwy, a po wznowieniu gry przez blisko 20 minut gospodarze skupili się na dezorganizacji poczynań ofensywnych piłkarzy Sokoła. Defensywa Błękitnych po raz trzeci skapitulowała w 63. min po trafieniu Kamila Wengera. W końcówce po sztuce dołożyli Mateusz Musiński oraz Kotaro Imaiida i Sokół, zgodnie z oczekiwaniami zameldował się w 1/8 WPP.
Ostródzianie dołączyli do Płomienia Turznica i może los skojarzy oba zespoły już w wiosennej części rozgrywek pucharowych.
Błękitni Orneta - Sokół Ostróda 2:5
Bramki dla Sokoła: Kacper Nowicki, Wojciech Wasiłowicz, Kamil Wenger, Mateusz Musiński, Kotari Imaiida




