PIŁKA NOŻNA. Cztery mecze i tylko trzy punkty. To skromny dorobek czterech zespołów z powiatu ostródzkiego w 9. kolejce spotkań grupy 2 klasy okręgowej. Z wygranej cieszyli się tylko piłkarze Płomienia. Porażkami zakończyły się występy Huraganu, MKS Miłakowo i LKS Tyrowo.

W konfrontacji Płomienia Turznica z czwartą od końca Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie zwycięstwo piłkarzy z gminy Ostróda było jakby jazdą obowiązkową. Podczas meczu 9. kolejki na boisku w Turznicy wszystko szybko ułożyło się po myśli gospodarzy.
Już w 9. min Bartłomiej Sadowski skutecznie główkował i zdobył bramkę na 1:0. Za kilka minut kolejne wydarzenie, które ułatwiło grę gospodarzom, bo zawodnik Drwęcy w 16. min został ukarany czerwoną kartką i murawie zrobił się luźniej. Gra w przewadze jednak długo nie zwiększała liczby bramek na meczowym liczniku.
Trzeba było czekać aż do 56. min, wtedy to na 2:0 prowadzenie Płomienia podwyższył Adrian Sadowski. W 65 min wynik meczu na 3:0 ustalił Bartek Sadowski i Turzniczanie zaliczyli czwarte ligowe zwycięstwo w tym sezonie.
Płomień Turznica - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 3:0
Bramki: Bartek Sadowski 2, Adrian Sadowski

23 sierpnia w meczu z Płomieniem piłkarze LKS Tyrowo ostatni raz zdobyli trzy punkty. Od tamtej pory Tyrowianie nie mogą wrócić na zwycięską ścieżkę. Nie udało im się to również podczas sobotniej rywalizacji z Ossą Biskupiec.
Goście od początku byli stroną dominującą na Estadio Toronto. Na murawie większość wydarzeń boiskowych działo się w okolicach pola karnego drużyny z Tyrowa. Po akcjach zawodników z Biskupca piłka dwukrotnie trafiła w aluminium, obijając poprzeczkę.

Gospodarze długo utrzymywali bezbramkowy remis. Aż nadeszła 37. min, kiedy Tyrowianie zostali skarceni ich własną bronią. Długi wrzut piłki z autu w szesnastkę LKS, zamieszanie w okolicach dalszego słupka, aż w końcu piłka z bliska została wbita tuż za linię bramkową, zatrzymując się pod plecami bramkarza. Goście docisnęli jeszcze miejscowych w końcówce pierwszej połowy i tuż przed przerwą zdobyli bramkę do szatni.
LKS Tyrowo - Ossa Biskupiec 0:2
Piłkarze Huraganu Morąg na wyjeździe zmierzyli się z Radomniakiem Radomno. Na boisku w na pograniczu powiatów nowomiejskiego i iławskiego gra się trudno. Doświadczyli tego podopieczni Kamila Kowalskiego.
Morążanie szybko dali sobie strzelić bramkę, już od 6. min przegrywali 0:1. Kolejne dwa ciosy gospodarze „sprzedali” im dopiero po przerwie. Jednak bramkowe uderzenia zostały wyprowadzone w krótkich odstępach czasu i od 55. Huragan przegrywał 0:3. Nadzieją na wyrównanie była szybko zdobyta (58. min) bramka przez Mariusza Deca. Niestety było pierwszy i ostatni gol Morążan w tym spotkaniu.
Radomniak Radomno - Huragan Morąg 3:1
Bramka dla Huraganu: Mariusz Dec
Ostródzki akcent miało spotkanie na nowym boisku w Fijewie, gdzie MKS Miłakowo rywalizował z liderem Constractem Gmina Lubawa. Gospodarze w tej konfrontacji byli faworytami. I rzeczywiście liderzy okazali się być zespołem poza zasięgiem beniaminka okręgówki. Miłakowianie podjęli walkę, ale zabrakło im argumentów piłkarskich do rywalizacji o punkty. Gospodarze zrobili co do nich należało i wygrali ósmy mecz w sezonie. Ostródzkim akcentem w tym meczu był gol strzelony przez byłego piłkarza Sokoła Oskara Wypycha.
Constract Gmina Lubawa - MKS Miłakowo 3:0



