PIŁKA NOŻNA. Krystian Burzyński, bramkarz Granicy Kętrzyn zostanie w pamięci piłkarzom ostródzkiego Sokoła. Obronił dwa rzuty karne Ostródzian i przez to Trójkolorowi na początku października przerwali zwycięską passę.

Od 29 sierpnia przez cały wrzesień czwartoligowcy Sokoła wygrywali wszystkie mecze ligowe. Nastał październik i podopieczni Rafała Więckowskiego jakby zapomnieli jak się strzela bramki. Ostródzianie na pewno będą musieli popracować nad wykonywaniem rzutów karnych, bo w niedzielnym meczu 10. kolejki z Granicą Kętrzyn zmarnowali dwa.
Pierwszą wymarzoną okazję na objęcie prowadzenia piłkarze Sokoła w Kętrzynie zmarnowali w 3. min. Wtedy to pierwszego rzutu karnego nie wykorzystał Kacper Nowicki, przegrywając pojedynek z bramkarze gospodarzy Krystianem Burzyńskim.
Bezbramkowy remis przetrwał do przerwy, ale zaraz po wznowieniu gry Granica objęła prowadzenie po trafieniu Mariusza Rutkowskiego. Kwadrans przed regulaminowym końcem czasu gry na 1:1 trafił Oleksandr Jacenko.
Nie zdeprymowało to gospodarzy. Zwietrzyli swoją szansę, bo Sokół spisywał się słabo. Kętrzynianie ruszyli na bramkę Ostródzian i w 84. min Siergiej Gurow pokonał golkipera z Ostródy. Podopieczni trenera Więckowskiego mieli jeszcze jedną szansę na gola, jednak nie wykorzystali drugiej jedenastki w doliczonym czasie gry, którą ponownie obronił Burzyński.
Granica Kętrzyn - Sokół Ostróda 2:1
Bramka dla Sokoła: Oleksandr Jacenko



